• Wpisów:193
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 17:15
  • Licznik odwiedzin:8 314 / 1798 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ostatnio Polsat zaserwował nam kolejny film , który jak uważam był wart obejrzenia chocby ze względu na samych aktorów .

"Po serii genialnie zaplanowanych brawurowych napadów na banki, grupa kryminalistów ma zamiar wykonać ostatni skok, w którym chcą zgarnąć 25 milionów dolarów. Na drodze stoi im tylko uparty gliniarz, gotów zrobić wszystko, by rozwiązać sprawę i doprowadzić "chętnych na kasę" przed oblicze sprawiedliwości."
 

 
To tak od środy, o ile mnie pamięc nie myli jem, aż mnie brzuch boli. Ale koniec z tym muszę się wziąc w garśc, przecież na Dunkanie wytrzymałam 3 miesiące, a 1000 kcal prowadziłam przez 3 tygodnie. Teraz liczę na szybkie i widoczne efekty. Dlatego od jutra dieta jabłkowa. Ciężko będzie, zwłaszcza pod koniec dnia i na początku, ale wierze w siebie, bo wiara to chyba jedyna rzecz u mnie, która nigdy nie mija. *Spełniajmy marzenia Cukiereczki.*
  • awatar bonaizabela: Stylizacja z ostatniego zdjęcia jest niesamowicie efektowna! :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cieszę się, że nie ma już takiego zimna, ale te upału mnie wykończą. Stopy mam opuchnięte, a zasnąc to na prawdę nie lada wyzwanie. Dziś spałam jakieś trzy godziny, a to wszystko dzięki ulewie ( dopiero o 5 rano). To nie do zniesienia kiedy wszyscy śpią, a ja muszę się męczyc .

Deszczyku dziś padamy wedle prognozy pogody. Cała noc przespana .
 

 
Wczoraj miałam chwilę słabości, cały dzień. Dziś jest już lepiej, ale nie dobrze. Na dworze jest ciepło, a ja ciągle nie mogę pochwalic się figurą w krótkim topie. Postanowiłam przeprowadzic dietę jabłkową. Sama nie wiem co mam już zrobic, żeby jakoś wyglądac. Denerwuje mnie jeszcze fakt, że zarówno mój brat jak i siostra są mega szczupli, a ona jeszcze wczoraj mówi, że zgrubła. Jak ja chciała bym wyglądac tak jak ona. Myślę też, ze głównym powodem tego, że siebie nie akceptuje jest własnie jej wygląd to, że cały czas się do niej porównuję, a ciężko będzie jej dorównac .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ostatnio coraz częściej właśnie tak się czuję. Nie wiem co mam zrobic, a nie chcę prosic o pomoc, nie mam kogo. Zastanawiam się czy to co teraz robię ma jakikolwiek sens, czy to wszystko do czegoś prowadzi prócz do kolejnej katastrofy????
 

 
Czuję się tak źle. Jest mi smutno, a psychicznie jestem wyczerpana. Nie wiem co mam zrobic. Zamykam się w sobie bo nie jestem warta niczyjej uwagi. Wiem, że takie podejście jest złe, ale ja tak własnie o sobie myślę. Nie mam już siły .
  • awatar I want somebody♥: Jesteś warta uwagi wszystkich, a jeśli ktoś mówi ci inaczej, to go nie słuchaj :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nic się nie zmieniło. Nadal dążę do zmian, ale wydaje mi się, że moja wiara w zadawalający koniec niestety maleje . Nadzieja to jedyne co mi pozostaje. Jeszcze.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Sama ja prowadzę już prawie dwa tygodnie, ale niestety w niedziele miałam poślizgi. Dziś obiecałam sobie, że będzie inaczej, ale mama zrobiła gołąbki. Całośc nie była najlepsza, ale za farsz mogłabym dac siępokroic. Jutro kolejne dni. Nawet nie są już takie złe. Mam jednak pytania czy ktoś z was był, może jakieś własne rady, czy takie przerwy bardzo szkodzą, ile schudliście i inne ciekawostki.......... . Czekam na wasze wsparcie i słowa,że warto.
  • awatar .::Sophie::.: @Be mine, please: W grupie siła :).
  • awatar Be mine, please: Ja też jestem na diecie i schudłam ok. 4 kg. (na diecie jestem prawie miesiąc)Jem praktycznie wszystko oprócz słodyczy i fast-foodów ( nwm czy dobrze napisałam) no i nie jem oczywiście po 18 :).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Narzekałam, że przez jakieś błędy mój poprzedni wpis nie został umieszczony, ale teraz to nie ma większego znaczenia. Znów czuje się dobrze . To były takie moje chwile słabości, na szczęście szybko minęły. Ale nie będę ukrywac, że nadal chciałabym żeby to wszystko było za mną, żeby osiągnąc wymarzony wygląd i zacząc realizowac kolejne marzenia . Miłego weekendu *Cukiereczki* .
 

 
Nie podobają mi się zmiany na pingerze. Przed chwilą zamieściłam post, taki prosto z serca i gdzie on jest??? Nikt pewnie tego nie wiem. Poza tym mam coraz częściej z nim problemy .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Do dziś trzymałam się dobrze miałam dobry humor i wszystkiego mi się chciało, ale dziś wszystko się zmieniło. Jestem zmęczona, zła i nie mam już na nic siły. Jestem zmęczona psychicznie. Wiem, że prędzej czy później rzucę się na jedzenie, a jutro będę miec straszne wyrzuty sumienia. Chciałabym żeby to wszystko się już skończyło, albo przynajmniej, żeby powrócił mój dobry nastrój i wiara w siebie. Mam nadzieje, że wam lepiej minie weekend. Do usłyszenia *Cukiereczki*.
 

 
Czy na pewno??? Postanowiłam nie wklejac żadnych zdjęc, bo dla mnie są naprawdę straszne, ale myślę,że to co zrobił Ten piesek to cudowne. Naprawdę polecam przeczytac i zastanowic się jak my traktujemy zwierzęta, nie ważne czy to pies, kot czy inne. Bądźmy ludźmi!!!
http://www.fakt.pl/Stracil-nos-ale-uratowal-dwie-dziewczynki-Pies-bohater,artykuly,181706,1.html
  • awatar Sylwiśka: czytałam to juz kiedyś , i sie poryczałam ;( ogólnie ostatnio tez pisali o tym ze piesek znalazł niemowlę na śmietniku w worku zaniósł do właściciela i je uratował, kurde ciary mnie przechodzą i płakać się chce ze zwierze ma więcej współczucia niz niejeden człowiek.;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Może tak tez było w moim przypadku, może musiałam przejśc to wszystko, żeby w końcu zrozumiec, że postępowałam źle, bardzo źle. Dziś kontynuuję swoją dietę i nie mam z tym żadnego problemu. Jedyne na co teraz liczę to żeby przyniosła szybkie efekty. Miłego dnia *Cukiereczki* .
 

 
Dzień trudnych decyzji. Dzień pożegnania z marzeniami i pogodzenia się, a przynajmniej próba, z rzeczywistością. Co dalej? Nie wiem, czas pokarze, ale przecież decyzje należy podjąc już, w tym momencie. Jaka szkoła? Na pewno nie ta o której marzyłaś Patrysiu. Zejdź na ziemię i przestań życ jutrem, bo ono nigdy może nie nadejśc.

Jednodniowa przerwa w diecie .
 

 
Jest dobrze, powiedziała bym, że nawet bardzo dobrze. W końcu ogarnął mnie spokój, który ostatni dośc często przerywa brak internetu . Ale tak całkiem serio można powiedziec, że po części czuję się szczęśliwa, ale nie wiadomo na jak długo. Tak jak mówiłam jestem na diecie 1000 kcal, trochę cwiczę i nie pozostaje mi nic innego jak tylko czekac na efekty. Mam nadzieję, ze mi się uda, po tak długiej drodze jaka musiałam przejśc.
 

 
To ja. Wróciłam, ale nie z takimi efektami jakimi się spodziewałam. Zacznę jednak od tego, że przez te dwa tygodnie uświadomiłam sobie jaka ja jestem głupia. Mój plan polegał na tym żeby schudnąć, więc postanowiłam jeść bardzo mało. Mój dzienny posiłek składał się z 1 czasami 1,5 jabłka. Wszystko było w porządku, ćwiczyłam i mimo zawrotów głowy nie chciałam przestać . Postanowiłam też postarać się wybielić trochę moje zęby (domowym sposobem) to było przyczyną, ze bardzo podrażniłam sobie dziąsła i kiedy sprawdzałam czy jest trochę lepiej, nie wiem czy to moje złudzenie, ale raczej nie, wydawało mi się, że jedynka delikatnie się rusza. wpadłam w panikę i tak wczorajsza noc była najgorszą w moim życiu. Czułam zmęczenie, chciało mi się spać, ale nie mogłam. Bałam się. Nawet śniło mi się, że wypadają mi zęby. Postanowiłam przerwać tą głupotę. Choć pewnie i tak poczyniłam sobie ogromną krzywdę.

Postanowiłam zacząć zdrowy tryb życia, ale niestety w internecie znalazłam dietę 1000 kcal. Wiem, że nie jest najzdrowsza, ale o wiele lepsza niż to co robiłam sobie do tej pory (głodziłam się i objadałam przez, jak obliczyłam, jakieś 2 lata).

Chyba jak każdy chciałabym osiągnąć swój cel, ale nie wiem czy nie najlepszym dla mnie rozwiązaniem nie było by pogodzenie się z tym jak wyglądam .
  • awatar Strawberryworld♥: głodówki to głupota! ale ciesze się że tak szybko zdałaś sobie z tego sprawę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

pannakrytykanna
 
swanepoel
 
Dziękuję, że poświęciłaś swój czas na odpowiedź.

Myślę, że jeśli moja uwaga choć trochę zwiększy Twoje wyczulenie na poprawność językową, to mimo wszystko warto było ją napisać. Nie uważam się za ideał, a Twoje zgryźliwe uwagi co do tego są niepotrzebne.

Spróbuj przyjąć krytykę, czy raczej w tamtym przypadku poprawkę, z godnością i nie odgrywać się za nią (co niestety widać w wielu wtrąceniach w Twojej wiadomości). Celem mojej było wzmocnienie Twojej czujności, nie wyśmianie Cię.
Przesadzasz stwierdzając, że niedbałość na Twoim blogu mnie razi, podobnie jak nadinterpretujesz zarzucając mi wścibstwo, zgryźliwość i kilka innych rzeczy.

Nawet jeśli to, co aktualnie robię nie sprawia mi przyjemności, to mam w tym swój cel. Ten, jak sama przyznałaś, nie interesuje Cię, więc nie będę się nad nim rozpisywać.
  • awatar Panna Krytykanna: Przypadkiem zdublowałam wiadomość. Już trzeci raz próbuję usunąć dubel, ale bezskutecznie... Jeśli do czasu aż wrócisz dalej będą tu dwie takie same wiadomości, to proszę usuń jedną z nich sama - u mnie chyba coś nie działa.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›